Artur Klimkiewicz
- ul. Pileckiego 17/2, 20-091 Lublin
- arturklimkiewicz@gmail.com
- 609 068 608
HISTORIE SUKCESU > 3,8 mln zł zadośćuczynienia dla rodziny żołnierza AK zesłanego na Sybir
Rodzaj szkody: represje komunistyczne, zsyłka na Sybir
Wysokość uzyskanego świadczenia: 3 800 000,00 zł
Uprawnieni roszczący: syn represjonowanego
Miejscowość i data wyroku: Warszawa 2025 r.
Brutalne odebranie młodości, katorżnicza praca ponad siły i codzienny taniec ze śmiercią w nieludzkich warunkach sowieckiego łagru – to rzeczywistość, z którą musiał zmierzyć się 18-letni żołnierz Armii Krajowej. Zamiast cieszyć się z zakończenia wojny, trafił do piekła, w którym człowieczeństwo poddawane było najcięższej próbie. Dziś, po dekadach milczenia, historia ta znalazła swój sprawiedliwy finał na sali sądowej.
W sprawie, która zakończyła się sukcesem przed Sądem Okręgowym w Warszawie, uzyskaliśmy dla syna represjonowanego łączną kwotę 3 800 000 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania za represje komunistyczne. To jeden z najwyższych wyroków w sprawach o represje komunistyczne w Polsce, stanowiący dowód na to, że Skarb Państwa bierze realną odpowiedzialność za krzywdy wyrządzone bohaterom walk o niepodległość.
W sprawach dotyczących zsyłek na Wschód największym wyzwaniem jest często brak pełnej dokumentacji. W tym przypadku, dzięki determinacji naszych prawników i historyków oraz wzorowej współpracy z rodziną, udało nam się zgromadzić dowody pośrednie i historyczne, które stworzyły spójny obraz represji. Skutecznie powiązaliśmy fakt zesłania do łagrów z wcześniejszą działalnością w AK, co jest fundamentem roszczeń w oparciu o art. 8 ust. 1 ustawy lutowej. Udowodniliśmy, że każda minuta jego cierpienia była ceną, jaką zapłacił za wierność wolnej Polsce. Sprawa ta pokazuje, że rodziny ofiar represji, deportacji czy internowania mogą skutecznie i bezpiecznie ubiegać się o godne zadośćuczynienie, przywracając bliskim należne im miejsce w historii.
Historia ojca naszego Klienta to gotowy scenariusz na wstrząsający film o niezłomności ludzkiego ducha. Miał zaledwie 18 lat, gdy jego marzenia o wolnej Polsce zderzyły się z brutalnością sowieckiego aparatu represji. Jako żołnierz Armii Krajowej został osaczony przez NKWD podczas obławy. Nie poddał się bez walki – podjął desperacką próbę ucieczki, którą przypłacił dwoma postrzałami w klatkę piersiową i plecy. Ciężko ranny, dławiący się krwią, trafił w ręce oprawców. Mimo fizycznego cierpienia, jego duch pozostał niezłamany. Stając przed sowieckim trybunałem wojskowym, miał odwagę wykrzyczeć na sali sądowej, że walczy za wolną Polskę i nie zgodzi się na współpracę z komunistami.
Wyrok: 10 lat łagru. Tak rozpoczęła się jego wieloletnia golgota. Deportowany w bydlęcych wagonach na daleką Północ, trafił do świata, gdzie temperatura spadała do -45 stopni, a życie ludzkie warte było mniej niż kęs chleba. Przez lata zmuszany do nieludzkiej pracy przy wyrębie lasu i w kopalniach węgla, doświadczał skrajnego głodu, żywiąc się robakami, korą drzew, mchem i odpadkami, by przetrwać kolejny dzień. Obierki od ziemniaków wspominał jako największy przysmak.
Szczególnie dramatycznym rozdziałem tej historii był jego pobyt w obozach w rejonie Workuty. Nasz Bohater był naocznym świadkiem i uczestnikiem krwawo stłumionego strajku więźniów w 1953 roku. Kiedy więźniowie zażądali godności i powiadomienia świata o ich losie, odpowiedziano im ogniem z karabinów maszynowych. Ojciec naszego Klienta, ocalały z masakry, został zmuszony przez NKWD do noszenia ciał swoich zamordowanych towarzyszy niedoli, których znał osobiście – obraz ten prześladował go do końca życia.
Nawet w tak ekstremalnych warunkach potrafił walczyć o siebie. Gdy w jednym z obozów został zaatakowany, a interweniujący strażnik próbował go udusić, w akcie ostatecznej samoobrony dotkliwie pogryzł napastnika. Ten akt desperacji kosztował go kolejne wyroki, izolację i przedłużenie pobytu w „nieludzkiej ziemi” do ponad 9 lat. Do kraju wrócił jako wrak człowieka – z trwale uszkodzonymi płucami, bez zębów utraconych w wyniku szkorbutu i z traumą, która kładła się cieniem na życiu całej jego rodziny.
Dzięki determinacji syna i naszemu wsparciu prawnemu, ta tragiczna, lecz bohaterska historia została po latach odpowiednio uszanowana i „wyceniona” przez wymiar sprawiedliwości, dając rodzinie poczucie moralnego i materialnego zwycięstwa.