Wróć do porad
/ Odszkodowanie, zadośćuczynienie

Odszkodowanie za wypadek w pracy. Kompendium wiedzy dla poszkodowanych

Definicja wypadku przy pracy, statystyki wypadkowości, odszkodowania z ZUS i zakładu pracy, ustalanie winnego, świadczenia powypadkowe dla pracownika, który ponosi winę za zdarzenie – sprawdź kompleksowy poradnik dla osób poszkodowanych w trakcie wykonywania pracy.

Wypadek przy pracy – definicja

Wypadek przy pracy to nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą (Ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych).

Wypadek ciężki przy pracy to zdarzanie, w wyniku którego nastąpiło ciężkie uszkodzenie ciała, takie jak: utrata wzroku, słuchu, mowy, zdolności rozrodczej, trwała choroba psychiczna, trwałe, istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała, całkowita lub częściowa niezdolność do pracy bądź uszczerbek na zdrowiu, naruszający podstawowe funkcje organizmu albo choroba nieuleczalna lub zagrażająca życiu.

Wypadek śmiertelny przy pracy to wypadek, w wyniku którego poszkodowany poniósł śmierć na miejscu lub w okresie nieprzekraczającym sześciu miesięcy od dnia wypadku.

Statystyki wypadków przy pracy[1]

Według danych GUS w I kwartale 2016 r. liczba poszkodowanych w wypadkach przy pracy wyniosła 16.887 osób. Nie tylko była wyższa o 0,7% w porównaniu z I kwartałem 2015 r., lecz także dowodzi, że liczba nieszczęśliwych, często tragicznych zdarzeń podczas wykonywania obowiązków zawodowych niestety nie maleje.

Przyczyny wypadkow przy pracy

Co robil poszkodowany, gdy doszło do wypadku

Wypadek przy pracy zdarzenia urazowe

Wypadek przy pracy umiejscowienie urazu

Z ogromnej liczby 16.887 wypadków większość (16.757) dotyczyła wypadków lekkich. Wypadkom z ciężkimi obrażeniami ciała uległy 94 osoby, a wypadkom śmiertelnym – 36. Warto pamiętać, że to wciąż dane jedynie za I kwartał 2016 r. – do końca roku jeszcze wiele miesięcy, podczas których w niejednym zakładzie pracy może dojść do tragedii. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że tragedia w największym stopniu dotyka pracowników. Ale i pracodawcy na tym tracą. Statystycznie uśredniony czas niezdolności do pracy wyniósł 25,9 dnia w miesiącu w przeliczeniu na jednego pracownika (I kw. 2016 r.), co dla firmy przekłada się nierzadko na tysiące złotych straty finansowej czy wystąpienie problemów organizacyjnych (dotkliwych szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach).

Województwami, które borykają się z najwyższą wypadkowością w zakładach pracy, są śląskie (2.383), mazowieckie (2068) i wielkopolskie (2.020). Najbezpieczniej pracuje się z kolei w świętokrzyskim (362), opolskim (391) i podlaskim (401). Takie dane wiążą się oczywiście z wielkością województwa oraz rodzajami działalności gospodarczych najczęściej występującymi na danym terenie.

Rozczarowanie czeka jednak tych, którzy sądzą, że wysoka wypadkowość dotyczy np. śląskich kopalni – tam występuje ona relatywnie rzadko. Do największej liczby wypadków, bo aż 5.115, dochodzi w branży przetwórstwa przemysłowego, w niemal wszystkich gałęziach produkcji. Dla porównania w górnictwie doszło „jedynie” do 459 wypadków. Kolejna branża o podwyższonym stopniu ryzyka to handel i naprawa pojazdów samochodowych (2.345).

Zaskakująco dużo wypadków zdarza się w firmach, instytucjach i urzędach działających w zakresie opieki zdrowotnej i pomocy społecznej (1.864). Najbezpieczniejsza jest natomiast praca w sektorze usługowym (95), dostaw mediów: wody, prądu i gazu (106), działalności informacyjno-komunikacyjnej (116) oraz z zakresu zarządzania rynkiem nieruchomości (155).

Pozory mylą, bo choć sądzimy, że najbardziej narażeni są ludzie wykonujący prace uchodzące za niebezpieczne, to właśnie tam wyjątkowo dba się o BHP w praktyce. Tymczasem zawody, w których teoretycznie nie powinno stać się nic złego, takie jak np. administracja państwowa (881) i edukacja (1.109), kojarzone z pracą za biurkiem, notują kilkakrotnie więcej wypadków! Kiedy i z jakiej przyczyny do nich dochodzi, pokazują wykresy opracowane przez GUS.

Z danych zebranych przez GUS wynika, że najczęstszą przyczyną wypadków jest niewłaściwe zachowanie się pracownika, również to, którego dopuścił się samowolnie i wbrew zasadom BHP. W większości sytuacji nieprawidłowe zachowanie prowadzi do zderzenia z obiektami nieruchomymi bądź poruszającymi się. Klasyczne zagapienie się, pośpiech i nieuwaga mogą mieć wysoką cenę – zazwyczaj powodują kontuzje rąk i nóg, ale również głowy. Warto zerknąć na tę część wykresu, która wskazuje, że za niemałą liczbą wypadków stoi także obciążenie psychiczne lub fizyczne – zmęczony pracownik jest bardziej podatny na nieszczęśliwe zdarzenia. Osłabiona koncentracja i brak siły w połączeniu z presją, mnóstwem zadań, krótkim czasem na ich wykonanie, a niekiedy też z niesprzyjającymi warunkami w środowisku pracy mogą mieć przykre konsekwencje.

Kiedy pieniądze z ZUS nie wystarczą

Na szczęście dla zatrudnionych na umowach o pracę i umowach-zleceniach (nie dotyczy to umów o dzieło, a także nielegalnej pracy na czarno!) pracodawca ma obowiązek odprowadzania za pracowników składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Z tych składek pracownik otrzyma odszkodowanie, kiedy ulegnie wypadkowi podczas wykonywania obowiązków zawodowych – to zabezpieczenie jest gwarantowane (prawie zawsze, co wyjaśniamy w dalszej części poradnika).

Czasami świadczenie z ZUS-u nie wystarcza na pokrycie np. kosztów leczenia poszkodowanego. Co wtedy? Istnieją dwa rozwiązania:

  • pracownik może skorzystać z ubezpieczenia w ramach polisy grupowej dla zakładu pracy – zapewnia je większość pracodawców, lecz niestety nie każdy (składki są zwykle pobierane z pensji);
  • pracownik może domagać się wypłaty odszkodowania od pracodawcy, z majątku firmy – skorzystanie z tej opcji warto rozważyć, gdy zakład pracy nie oferuje pracownikom polisy ubezpieczeniowej. Zgodnie z Kodeksem cywilnym pracownik ma prawo ubiegać się o świadczenie od pracodawcy wyrównujące szkodę, jakiej ZUS nie pokrył w całości. Należy pamiętać, że rekompensata wypłacana z majątku firmy ma charakter uzupełniający i można o nią wystąpić dopiero po uzyskaniu świadczenia z ZUS-u. Domaganie się rekompensaty finansowej jest szczególnie uzasadnione, gdy do wypadku doszło z winy pracodawcy. Zakład pracy musi pokryć koszty leczenia pracownika, a jeśli ten został inwalidą – zapewnić mu środki do przekwalifikowania się na inne stanowisko albo zawód.

Pracownik pod ochroną – czy zawsze?

Dane z GUS pokazują, że do większości wypadków dochodzi z winy pracownika – głównym powodem jest niestosowanie się do przepisów BHP. Czy w takiej sytuacji pracownik też otrzyma odszkodowanie? Tu sprawa się komplikuje.

Jeżeli wypadek przy pracy został spowodowany wyłącznie zaniedbaniem i nieprzestrzeganiem zasad bezpieczeństwa przez pracownika, to nie przysługuje mu odszkodowanie z funduszu wypadkowego. Mimo to poszkodowany nadal ma prawo do świadczeń z ubezpieczenia chorobowego w wysokości 80% podstawy wymiaru (należy jednak pamiętać, że opłacanie składki chorobowej przez pracodawcę na rzecz pracownika jest dobrowolne!).

Może zdarzyć się i tak, że pracownik ponosi tylko częściową winę za wypadek. Wówczas pracodawca jest zobligowany do wypłaty odszkodowania.

Obowiązkiem pracodawcy jest zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków w miejscu pracy. Pomieszczenia oraz wszelkie stosowane narzędzia, sprzęty, maszyny czy odzież robocza i ochronna muszą spełniać obowiązujące normy bezpieczeństwa i zasady BHP. Pracodawca jest też odpowiedzialny za przeszkolenie ogólne i stanowiskowe pracowników.

Jak ustalić, kto ponosi winę za wypadek?

Szczegółowe wytyczne na temat ustalania przyczyn i okoliczności wypadku zawiera Kodeks pracy. Teoretycznie obowiązek prowadzenia sprawy wypadku spoczywa na pracodawcy, w praktyce zajmuje się tym zwykle inspektor BHP.

Niezależnie od tego tuż po zauważeniu wypadku należy niezwłocznie udzielić pomocy poszkodowanemu. W dalszej kolejności pracodawca powołuje zespół powypadkowy, który ustala przyczyny zdarzenia. W ciągu 14 dni od dnia uzyskania zawiadomienia o wypadku zespół sporządza protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy (tzw. protokół BHP albo karta wypadku). Na tym etapie, na podstawie analizy zachowania pracownika, zachowania innych uczestników wypadku, oględzin miejsca zdarzenia i innych dowodów, zespół określa, kto ponosi winę za wypadek. Do protokołu głównego dołącza się protokoły z przesłuchań poszkodowanego i świadków, opinie specjalistów i rzeczoznawców, opinie lekarskie oraz inne dokumenty. Całość udostępnia się poszkodowanemu do wglądu. Jeżeli pracownik, który uległ wypadkowi, nie zgadza się z treścią dokumentacji powypadkowej, ma prawo wnieść uwagi i zastrzeżenia – spisane należy również dołączyć do protokołu.

Warto wiedzieć, że pomimo oceny komisji powypadkowej to przede wszystkim poszkodowany powinien wykazać, że poniósł szkodę, i – jeśli są ku temu oczywiste przesłanki – udowodnić winę pracodawcy. Pracownik musi wykazać związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy swoim wypadkiem a wszelkimi zaniedbaniami, których dopuścił się pracodawca.

Co się dzieje, gdy winę za wypadek w pracy ponosi pracownik?

odpowiada radca prawny Artur Klimkiewicz

Zgodnie z prawem świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują pracownikowi, gdy wyłączną przyczyną wypadku przy pracy było naruszenie przez niego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia wskutek istotnych zaniedbań niosących ze sobą przymiot umyślności lub rażącego niedbalstwa. Świadczenia nie przysługują również ubezpieczonemu, który przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku, będąc w stanie nietrzeźwości albo pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych.

Bardzo ważną kwestią jest także to, że jeśli pracownikowi na skutek jego wyłącznej winy nie przysługuje świadczenie z ubezpieczenia wypadkowego, zachowuje on prawo do świadczeń z ubezpieczenia chorobowego w wysokości 80%.

Winę pracownika trzeba wykazać poprzez przedstawienie konkretnych dowodów. W ocenie winy pracownika jako wyłącznej przyczyny wypadku przy pracy należy uwzględniać, oprócz zachowania samego poszkodowanego, całokształt okoliczności zdarzenia. Pod uwagę bierze się zwłaszcza zachowanie innych uczestników zdarzenia i zaniedbania organizacyjno-techniczne po stronie pracodawcy (wyrok SN z 8 kwietnia 1999 r., II UKN 557/98, PiZS 1999/9/35). Z kolei rażącym niedbalstwem określa się zachowanie, które niemal graniczy z umyślnością i zachodzi wówczas, gdy pracownik przewiduje skutki swojego zachowania, lecz spodziewa się ich uniknąć, bądź skutków tych nie przewiduje, choć może powinien przewidzieć (wyrok SA w Białymstoku z 15 grudnia 1993 r., III Aur 411/93, PS-wkł. 1994/6/14).

Jak wspomniałem, ubezpieczony, który uległ wypadkowi, nie otrzyma świadczeń, gdy zachodzi podejrzenie, że był pod wpływem alkoholu bądź środków odurzających, i odmówił poddania się badaniu mającemu na celu ustalenie zawartości alkoholu, środków odurzających lub substancji psychotropowych w organizmie albo przez swoje zachowanie uniemożliwił przeprowadzenie takiego badania. Przyznanie prawa do świadczeń może nastąpić, jeśli ubezpieczony udowodni, że istniały przyczyny uniemożliwiające poddanie się badaniu.

W wyżej przedstawionych okolicznościach, które wyłączają prawo do świadczeń pieniężnych, regulacja ta nie dotyczy członków rodziny ubezpieczonego – zachowują oni prawo do świadczeń określonych w ustawie wypadkowej.

Osobom prowadzącym pozarolniczą działalność i osobom z nimi współpracującym, a także duchownym będącym płatnikami składek na własne ubezpieczenia oraz członkom ich rodzin powyższe świadczenia nie przysługują, jeżeli w dniu wypadku lub w dniu złożenia wniosku o przyznanie świadczeń z tytułu choroby zawodowej występowało zadłużenie z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne na kwotę przekraczającą 6,60 zł – do czasu spłaty całości zadłużenia. Prawo do zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego, jednorazowego odszkodowania i świadczeń na pokrycie kosztów leczenia z zakresu stomatologii i szczepień ochronnych oraz zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne przedawnia się, jeżeli zadłużenie nie zostanie uregulowane w ciągu 6 miesięcy od dnia wypadku lub od dnia złożenia wniosku o przyznanie tych świadczeń z tytułu choroby zawodowej.

Aby uznać, że winę całkowitą ponosi poszkodowany, należy dokładnie przeanalizować całe zdarzenie. Tak więc poza zachowaniem pracownika trzeba wziąć pod uwagę okoliczności zdarzenia, np. zachowanie innych uczestników wypadku. Gdy pracownik ponosi częściową winę, pracodawca zobowiązany jest do tego, aby wypłacić poszkodowanemu odszkodowanie za wypadek w wysokości pomniejszonej o procent przyczynienia się do jego wystąpienia.

Pamiętaj! Jeśli uległeś wypadkowi przy pracy, nie jesteś skazany na samodzielną walkę z większym i silniejszym od siebie. W sytuacji spornej, gdy pracodawca nie chce uznać swojej winy, do tego odszkodowanie z ZUS jest zbyt niskie, byś mógł wrócić do normalnej egzystencji, a ubezpieczyciel oferuje stanowczo za małe odszkodowanie z polisy grupowej – zgłoś się po pomoc do radcy prawnego. Uzyskasz darmową poradę wstępną oraz wsparcie w zebraniu dokumentacji, oszacowaniu kwot należnych świadczeń i podczas rozpraw sądowych. Dzięki temu, że kancelaria rozlicza się dopiero po zakończeniu postępowania, nie jesteś narażony na zbędne koszty.

[1] Źródło: GUS, Wypadki przy pracy w I kwartale 2016 r.

Rekordowe odszkodowania

Sprawdź naszą skuteczność! Zobacz sprawy zakończone sukcesem