Wróć do porad
/ Odszkodowanie, zadośćuczynienie

Jak skutecznie udowodnić szkodę osobową – najczęstsze błędy tzw. „kancelarii odszkodowawczych” i prawników nie specjalizujących się w odszkodowaniach

Wypadek komunikacyjny lub inne zdarzenie, które sprawiło, że doznaliśmy szkody bez naszej winy to sytuacje, kiedy to mamy możliwość domagania się należnego nam z tego tytułu odszkodowania. Nie zawsze jednak wiemy, jakie działania winniśmy wykonać, aby szybko i skutecznie uzyskać świadczenie. Niestety w tych przykrych okolicznościach, zakład ubezpieczeń nie jest już tak przyjazną instytucją, jak wówczas gdy zawieramy umowę, a procedury nie są takie proste jak przekonują nas do tego reklamy. Dla uzyskania należnego nam odszkodowania musimy uzbroić się w cierpliwość, bądź skorzystać z pomocy wyspecjalizowanego w tym zakresie radcy prawnego.

Zgłaszając szkodę do zakładu ubezpieczeń liczymy na to, że otrzymamy odszkodowanie w najszybszym możliwym terminie i w pełnej wysokości, co jednak w realiach się nie zdarza.

Zakład ubezpieczeń w procesie likwidacji szkody wykorzystuje wszystkie możliwe sposoby, aby nie wypłacić nam stosownego świadczenia lub wypłacić go w mocno zaniżonej sumie.

W takiej sytuacji warto pamiętać, że fachowe wsparcie radcy prawnego, daje nam możliwość bezpośredniego wpływu na prowadzone przez ubezpieczyciela postępowanie, a tym samym, uzyskanie możliwie największego odszkodowania już na wstępnym etapie. Nie mniej istotny jest również fakt, że profesjonalne wsparcie pozwala przygotować się do kolejnego kroku na drodze do uzyskania satysfakcjonującego świadczenia, jakim jest postępowanie przed sądem. Pomoc prawna w tym zakresie jest nieodzowna zwłaszcza dlatego, że pozwala przygotować wszelkie twierdzenia i niezbędne dowody dla ich uzasadnienia, które muszą zostać zgłoszone w pozwie.

Jak dowodzi praktyka, bardzo mało spraw udaje się zakończyć w sposób satysfakcjonujący dla klienta na etapie postępowania likwidacyjnego. Kolejnym krokiem w dochodzeniu roszczeń jest wstąpienie na drogę postępowania cywilnego, w którym niezbędna jest pomoc radcy prawnego, z uwagi na szereg pułapek, które czekają na osoby pokrzywdzone. Podstawowymi błędami, jakie popełniamy w już na samym początku dochodzenia odszkodowania, jest odwlekanie momentu zgłoszenia się o pomoc do radcy prawnego oraz szukanie wsparcia u osób, które nie są w stanie doprowadzić naszej sprawy do końca, gdyż nie posiadają uprawnień do reprezentowania nas przed sądem. Niestety nie są to nasze jedyne niedopatrzenia, czego przykładem jest 7 poniższych błędów, które notorycznie popełniane są przez poszkodowanych (i przez reprezentujące ich interesy firmy) przy dochodzeniu odszkodowania:

  1. Niezgłoszenie odpowiednich wniosków dowodowych, które warunkują udowodnienie rozmiaru szkody oraz wysokości odszkodowania.

Pokrzywdzonym bardzo często wydaję się, że doznana przez nich szkoda jest oczywista (złamanie nogi czy uszkodzenie kręgosłupa), a Sąd niejako z urzędu przyzna im odpowiednie odszkodowanie. W procesie cywilnym obowiązuję jednak bardzo sztywne zasady, z których najważniejszą w tym kontekście wydaje się zasada zawarta w art. 6 k.c., która stanowi, że osoba, która domaga się ochrony swych praw przed sądem musi przedstawić dowody na poparcie swych twierdzeń, w innym przypadku może spotkać się z odmową uwzględnienia swych roszczeń.

  1. Lekceważenie udziału poszkodowanego w toczącym się postępowaniu karnym.

Powstanie szkody na osobie bardzo często wiąże się z prowadzeniem przez odpowiednie służby postępowania karnego, mającego na celu ustalenie osób za to odpowiedzialnych. Bardzo ważne jest zatem to, aby osoba pokrzywdzona aktywnie uczestniczyła w takim postępowaniu albo była reprezentowana przez radcę prawnego lub adwokata, gdyż niekorzystne dla pokrzywdzonego  ustalenie okoliczności zdarzenia będzie wpływać na wysokość odszkodowania.

  1. Błędne ustalenie wysokości szkody i roszczenia.

Określenie wysokości należnego odszkodowania wymaga precyzyjnego oddania rozmiaru szkody i wykazania jej następstw, a następnie przełożenia tak określonej szkody na wysokość stosownego odszkodowania. Niebezpieczeństwem jest w tym wypadku zarówno niedoszacowanie kwoty odszkodowania, jak również jej przeszacowanie. W pierwszym przypadku, pokrzywdzony naraża się na nierekompensowanie ze swojej winy szkody w należytej wysokości i tym samym otrzymanie zaniżonego odszkodowania. W drugim przypadku osoba, która zażąda odszkodowania w zawyżonej wysokości, naraża się na konieczność poniesienia większych kosztów sądowych oraz kosztów zastępstwa procesowego dla pełnomocnika zakładu ubezpieczeń.

  1. Niekwestionowanie przyczynienia się do szkody

Bardzo częstym zagadnieniem podnoszonym w procesach o odszkodowanie jest przyczynienie się pokrzywdzonego do szkody, które wpływa na wysokość odszkodowania. Zdarza się bowiem, że osoba pokrzywdzona swoim zachowaniem wpływa na możliwość wystąpienia szkody (wchodzi pod nadjeżdżający samochód nie upewniając się, że jest to bezpieczne)  lub zwiększa jej rozmiary (lekceważąc leczenie). W takim przypadku niezbędne jest właściwe określenie wpływu zachowania pokrzywdzonego na powstanie wypadku. Praktyką zakładów ubezpieczeń jest przyjmowanie znacznie zawyżonego stopnia przyczynienia, przed czym można bronić się jedynie posiadając fachową wiedzę.

  1. Niezgłoszenie przez pokrzywdzonego wszystkich przysługujących mu roszczeń.

Zgłoszenie szkody do zakładu ubezpieczeń jest czynnością inicjującą postępowanie likwidacyjne. W takim zgłoszeniu pokrzywdzony powinien zawrzeć wszelkie roszczenia, które jego zdaniem mu przysługują z określeniem wysokości tych roszczeń. Teoretycznie na zakładzie ubezpieczeń ciąży obowiązek pełnej likwidacji skutków wypadku, jednakże w praktyce odpowiada jedynie na zgłoszone roszczenia. W przypadku uszkodzenia ciała pokrzywdzony w zależności od jego sytuacji faktycznej może żądać zadośćuczynienia za doznane cierpienie i ból, odszkodowania za szkodę majątkową oraz rentę i koniecznym jest precyzyjne określenie czego domagamy się od zakładu ubezpieczeń.

  1. Brak zabezpieczenia dowodów na miejscu zdarzenia.

Jeśli ktoś uległ wypadkowi w danym miejscu to powinien zrobić dokumentację fotograficzna, wypytać świadków o ich adresy i telefony, najważniejsze wezwać pogotowie na zdarzenia wywołującego szkodę np. nierówny lub oblodzony chodnik i doszło do złamania nogi, to wówczas karta informacyjna z pogotowia jest dowodem i umożliwia pociągnięcie do odpowiedzialności cywilnej właściciela gruntu. Podobnie często osoby postronne nagrywają zdarzenia na telefonie komórkowym (jak odejdą z miejsca zdarzenia to niemożliwe będzie ustalenie ich tożsamości) lub istnieje monitoring który jest kasowany po tygodniu. Część śladów zachowuje się do czasu pierwszego deszczu lub przebudowy drogi czy innego miejsca dlatego radca prawny podpowie co należy sfotografować lub w inny sposób trwały utrwalić.

  1. Brak gromadzenia właściwej dokumentacji medycznej i psychologicznej.

Jeśli poszkodowanym cierpi na zespól stresu pourazowego to tą okoliczność będzie trudno udowodnić np. po roku jak już ten zespól ustąpi. To samo dotyczy innych urazów , rany i obrażenia ulegają zagojeniu. Jeszcze istotniejsza kwestią są badania i wyniki badań. Jeśli ktoś został zarażony w szpitalu bakteriami to jeśli nie zrobi badań natychmiast po opuszczeniu szpitala to nie będzie możliwe wykazanie , że doszło do tego akurat w tym szpitalu. To samo dotyczy urazów i uszczerbku na zdrowiu, jeśli nie zabezpieczymy dowodów to później może być niemożliwe udowodnić ze akurat w tym zdarzeniu doszło do danych obrażeń, a może to wynik np. choroby zwyrodnieniowej która już wcześniej istniała, niekoniecznie rozwinęła się po wypadku i na jego skutek.

Rekordowe odszkodowania

Sprawdź naszą skuteczność! Zobacz sprawy zakończone sukcesem